• PioterG

X Chełmżyński Festiwal Modelarski

Zaktualizowano: 8 lis 2021


17 lipca 2021 roku, w końcu nadszedł długo wyczekiwany dzień wyjazdu na imprezę modelarską. Inowrocławska ekipa docierała na raty. Pierwszy był sklepowy ze swym kramem, następnie dojechał Pan Adaś z Marcelem i na końcu największa ekipa maruderów, którzy „uwielbiają" wstawać o ósmej nad ranem. W międzyczasie dotarły jeszcze dwa auta z Bydgoszczy.

Odebranie kart zgłoszeniowych, rozłożenie modeli na stołach, przywitania, rozmowy z dawno nie widzianymi znajomymi, male zakupy na stoiskach z akcesoriami modelarskimi i tak własciwie cały czas.

Niektórzy postanowili zażyć kapieli w jeziorze Chełmżyńskim, inni zrobili mały wypad na miasto by zobaczyć to i owo. Przed 15 krótka odprawa sędziów i chętni ruszyli do oceny zgromadzonych prac. A było ich jak podają organizatorzy ponad 800. Było co robić, a i temperatura wewnątrz hali tego nie ułatwiała. Sędziowie na ich szczęście poradzili sobie z tym w około dwie godziny, ale szacun dla nich bo temperatura wynosiła grubo ponad 30 stopni.

Swoją obecność zaznaczyła również grupa rekonstrukcyjna ze sprzętem wojskowym z okresu II wojny światowej zagłuszając od czasu do czasu okolicę serią z hukowego karabinu.

Wskazówki dobijały do 18:00, wiec czas na integrację. Część się wybrała, część musiała wracać do domów. Integracja jak to zresztą zazwyczaj bywa - żur zjedli, piwa sie napili, pogadali, pośmiali, chodza też legendy, że ktoś wybrał się na koncert muzyki lekko rozrywkowej organizowany nieopodal. Przed 22, biesiadnicy rozeszli się na nocleg.

Następnego dnia tłumów również nie brakowało, obskoczyliśmy raz jeszcze wszystkie stoły z modelami, w końcu wybierając pracę, która otrzymała nagrodę ISMR. O 13 rozpoczęło się wręczanie nagród: miły upominek za pomoc w sędziowaniu, nagrody specjalne oraz wyróżnienia.

Cała impreza jak przystało na Chełmżyński Festiwal Modelarski przygotowana była na wysokim poziomie, potknięć nie zauważono, modelarnia „Combat" jak zwykle stanęła na wysokości zadania.

Inowrocławscy modelarze przywieźli ze sobą do domów szereg wyróżnień, dodatkowo Krzysztof Zabłocki otrzymał nagrodę „Łuskę Rosomaka" w kategorii najlepszy model kartonowy wojskowego pojazdu kołowego. Wyróżnienia otrzymali Domański Artur za Do-335, Marcel Drożdż za M3 Lee, Mikołaj Kozłowski za Hawkera Typhoona, Krzysztof Krajewski za Mi-24W, Jarosław Smółka za Zlina Z 526 F, Adam Spiliszewski za Nysę 522 Sanitarkę oraz Kszysztof Zabłocki za modele Raumer-S i Mil Mi-8.

Nagrodę ISMR otrzymał Paweł Mańkowski z Włocławka za Staliniec S-60

Jeszcze raz dziękujemy organizatorom !



32 wyświetlenia0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie