• Biuro

XV Ogólnopolski Konkurs Modeli Kartonowych o Puchar Wójta Gminy Przeciszów

Zaktualizowano: 28 lip 2021


18-20 września 2015

Wyruszyliśmy wczesnym świtem. Tak wczesnym, że nawet nie zdążyłem położyć się po pracy, nie było chyba jeszcze piętnastej. W znakomitym nastroju mijaliśmy kolejne lasy, pola, wsie i przysiółka korzystając z nowoczesnej infrastruktury drogowej, aż dojechaliśmy do Łodzi. Łódź jest niezmienna w swojej tradycyjności i co zarobiliśmy na autostradzie, to w Łodzi sobie odstaliśmy z nawiązką. Oświadczam wszem i wobec, że jeżdżenie autostradą do Łodzi nie ma najmniejszego sensu. Przejazd przez samą Łódź od autostrady zajmuje o wiele więcej czasu, niż dojechanie starą jedynką i opieprzenie tego pięknego miasta dookoła.

Drugie stanie zafundowano nam pod Częstochową i w rezultacie zamiast być na 19.15 byliśmy na 20.45. I tak nieźle. Na miejscu zastaliśmy już całkiem sporą ekipę więc ochoczo przyłączyliśmy się do tradycyjnego świętowania urodzin Marcinka Z. Poświętowaliśmy i luli, rano obowiązki.

Sobota przywitała nas chłodno i wilgno. Udaliśmy się na salę, zarejestrowaliśmy modele i oddaliśmy się rozmowom, kontemplacjom przywiezionych cudeniek, rozmowom, kontemplacjom, aż zeszło do obiadu. Po obiedzie Łukasz zagnał nas do sędziowania... Modeli mnóstwo, większość na poziomie mistrzowskim, sędziów mnóstwo, w tej liczbie kilku z papierami międzynarodowymi, więc zagnanie mnie do sędziowania uważam w tej sytuacji za zaszczyt! Posędziowaliśmy, co nam kazali i poszliśmy jeść kiełbasę. Kiełbasa dopiero się zaczynała robić, chłopaki z Wrocławia rozpalali dopiero grill przy użyciu palnika dekarskiego na balkonie pensjonatu, więc przyszło nam chwilę czekać. Potem okazało się, że i tak mieliśmy szczęście, wanna kiełbasy rozeszła się w try miga i spóźnialscy jedli mielonkę z puszki, jedna puszka na dwóch. Posiedzieliśmy, pogadaliśmy, zrobiło się wcześnie, poszliśmy spać.

łNiedziela. Przez chmury próbowało się przebić słońce, ale mało przekonująco. Zwinęliśmy materacyki i śpiworki i podjechaliśmy na salę. Poszliśmy robić zdjęcia, oglądać modele, rozmawiać, namawiać, przekonywać. Do Inowrocławia przyjeżdżają z Polski wszyscy, za wyjątkiem Cevy, który ma daleko bo mieszka w Sierpcu, z zagranicy - Litwini są zdecydowani, jak im nic nie wypadnie to będą, z Ukrainy wydawnictwo Dom Bumagi na 85 procent, Czesi i Słowacy prawie na pewno, droga ich trochę przeraża ("Bo u nas dwieście kilometrów się jedzie dwie godziny, a u was prawie sześć"). Część potrzebować będzie oficjalnych zaproszeń, ale o tym potem.

Wywieszono wyniki. Na siedem modeli, które zabraliśmy ja nie zdobyłem nic, co jest chyba oznaką stabilności i trzymania poziomu, Kurt pierwsze miejsce w śmigłowcach za Mi-4, co było do przewidzenia.

Wręczanie medali. Stoimy i klaskamy. Dużo. Wręczanie pucharów. I nagle bach! Grand Prix firmy GPM - Krzysztof Zabłocki za model śmigłowca Mi4!


Naszą nagrodę wręczyliśmy Jakubowi Bratkowskiemu za model autobusu Jelcz. Niemożebny model.

O organizacji. Sala robi się za mała. Modele okrętów przeniesiono do drugiej sali (do tej małej, co się po schodach wchodzi), a i tak zrobiło się pieruńsko ciasno.

Przyjmowanie modeli. W tym roku Łukasz zdecydował się na rejestrację elektroniczną na programie Renaty i to zadziałało. Kolejek do rejestracji zero. Na przyjęciu dwoje młodych ludzi ogarnęło zagadnienie błyskawicznie i bezbłędnie.

Sędziowanie. Gdyby sędziowie trochę mniej zajmowali się oglądaniem modeli i dyskusjami ogólno-modelarskimi zamiast zająć się efektywną oceną, to poszłoby szybciej, ale i tak szło nieźle.

Wypisywanie dyplomów i lista wyników. Szybko i bez problemów.

Zaplecze socjalne. Kiełbasy zabrakło, ale zabrakłoby jej bez względu na ilość. Same łakome przyjechali. Obiadki znakomite, choć mam wrażenie, że w tym roku nieco z ceną panie ze szkoły pojechały. Nocleg bez zarzutu, jak sobie pościelisz, i tak dalej. Dziwę się wszystkim tym, którzy śpią gdzieś po wsi, zamiast korzystać z gościnnych ścian (i podłogi) LKS Przeciszovia. Może nie chcą się integrować z plebsem?

Ocena ogólna. Poziom konkursu podtrzymany, podniesiony, zatwierdzony jako wzorzec zasadniczy organizacji konkursu modelarskiego. Łukasza trzeba będzie obfotografować, obrysować i wpisać do Polskiej Normy.


[Pan Adaś]

5 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie